Odnoszący sukcesy założyciel startupu dzieli się rutyną pracy, która pomaga mu być szczęśliwym i produktywnym nie tylko w pracy, ale także w życiu osobistym.
Mam ADHD. To moja supermoc. Ponieważ mózgom z ADHD trudno się oprzeć grom.
Jestem również przedsiębiorcą z pełną autonomią w zakresie własnego harmonogramu. Zastosowałem więc zasady grywalizacji, aby od podstaw wprowadzić innowacje do własnego harmonogramu pracy, zamiast leniwie przyjmować normy ze świata od 9 do 17.
Swoją pracę dzielę na hierarchiczne jednostki, które nazywam „pętlami planowania, robienia i uczenia się”. Innymi słowy,
a) tworzę plan, następnie
b) wykonuję plan, a następnie
c) uczę się na podstawie moich wysiłków, analizując moje postępy.
Następnie robię to ponownie w pętli, która nigdy się nie kończy. Tak, to tylko fantazyjny sposób na określenie metody naukowej.
A oto, co mam na myśli mówiąc o „jednostkach hierarchicznych”. Te pętle „planuj, rób, ucz się” (w skrócie „pętle PRU”) istnieją na sześciu zagnieżdżonych poziomach:
- Kwartały
- Miesiące
- Tygodnie
- Dni
- Sesje [1]: 5 dziennie, trwających ~3 godziny każda i podzielonych 60-minutowymi przerwami
- Akcje: wiele na sesję, trwające od 5 do 60 minut każda
Innymi słowy, każda pętla PRU składa się z mniejszej pętli PRU (z wyjątkiem akcji, które są najmniejszą pętlą). I oczywiście każda pętla jest podobna do innych pętli, ponieważ wszystkie wymagają pisania i myślenia podczas etapów „planowania” i „uczenia się”, a także wielu działań pomiędzy nimi.
Ale poza tym są zupełnie inne. Na przykład:
Moje dzienne pętle koncentrują się w dużej mierze na tym, by nie przerywać łańcucha różnych nawyków, takich jak wstawanie z łóżka na czas, postępy w cotygodniowych projektach, ćwiczenia, czytanie książek i medytacja.
Z drugiej strony, moje pętle sesyjne obejmują okresy sprintu przez ~ 3 godziny – tak, mierzę sobie czas – i są przerywane 60-minutowymi okresami relaksu, w których mogę robić, co chcę. Są one również podobne do zajęć szkolnych, ponieważ każda sesja koncentruje się na innej pracy. Na przykład zaczynam dzień od mniej lub bardziej z góry określonej sesji „porannej rutyny”, która zawsze obejmuje krótki spacer na świeżym powietrzu, kilka minut ćwiczeń i przegląd postępów z poprzedniego dnia itp.
A moje pętle działania obejmują wiele tak zwanych „dzienników śródmiąższowych” i innych technik, o których napiszę więcej innym razem.
Robię to każdego dnia w roku, już od pół dekady. W specjalne dni, takie jak Boże Narodzenie lub gdy mam gości, zwykle robię tylko jedną sesję dziennie zamiast kilku.
Ogólnie rzecz biorąc, jestem zachwycony zarówno trwałością, jak i wynikami:
Wydaje się, że większość czasu spędzam w stanie flow
Wykonuję wiele ważnych zadań
Jestem w najlepszej formie fizycznej i psychicznej w moim życiu.
Czytam więcej niż kiedykolwiek, ponieważ jednym z moich nawyków jest codzienne czytanie.
Świetnie radzę sobie z żonglowaniem wieloma projektami, ponieważ pętle sesji PDL naprawdę pozwalają mi zagłębić się w jeden projekt, następnie wynurzyć się i wyczyścić umysł, a następnie zagłębić się w inny projekt.
Uczę się, ulepszam i wprowadzam innowacje w szybkim tempie, ponieważ compounding jest dosłownie wbudowany w każdy poziom systemu.
itd.
Tak czy inaczej. Rozciągnąłem to trochę bardziej niż zamierzałem. Czy macie jakąś rutynę? Rano, w ciągu dnia, cokolwiek! Mam nadzieję, że nie jestem jedynym pacjentem
