To chyba najtrudniejsze dwa miesiące w moim życiu. Emocjonalnie, fizycznie, zdrowotnie.
Praktycznie nie pracowałem. Mama Kay miała udar, o czym dowiedzieliśmy się już w przy bramie wjazdowej do domu i wróciliśmy kolejnego dnia pokonując łącznie ponad 1000 km.
Wyjazd z Witkiem, Wyjazd z Kay i tydzień spędzony w domu mamy Kay. Łącznie 1,5 miesiąca w podróży.
Nauka bubbla na plus. Sporo się nauczyłem, zmęczenie 10/10, zdrowotnie 2/10, psychicznie 1/10.
Udało nam się kupić działkę blisko morza.
